Szkoda, że weekend jest taki krótki... Czemu poniedziałek się do niego nie zalicza? Aż się boję jutra - idę na 7.15 by napisać zaległy sprawdzian z matematyki, później 8 lekcji, w końcu chwila przerwy, a potem jeszcze 2 godziny siatkówki. Na szczęście we wtorek idę z klasą do kina. Mam nadzieję, ze zbiórka będzie na 8.00, bo we wtorek też muszę iść na 7.15, ponieważ mam zebranie mojej grupy, z którą robię projekt gimnazjalny. W najgorszym przypadku zbiórka będzie na 10.00 -.-

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz