Nareszcie chwila spokoju, mogę się rozpisać :) . Dzisiaj z moją szkołą pojechałam do teatru na spektakl "Misja Afrodyta". Szczerze, podobały mi się tylko efekty używane do przedstawienia tz dym, muzyka, światła... Treść nie podobała mi się. Z opowiadań z mitologii greckiej próbowali zrobić dziwną komedię. W spektaklu agent specjalny ( -.-' ) musiał udać się w przeszłość do starożytnej Grecji, gdzie w roli Parysa miał wybrać najpiękniejszą boginię dając jej złote jabłko. Pojawił się kłopot, gdyż jabłka nie było. Parys przenoszony w różne miejsca poznawał postacie z mitologii, aż zdobył jabłko. Postacie były oszpecone, np. Ariadna - córka Minosa, władcy Krety przedstawiona została jako sepleniąca prawie ślepa brzydula, która ma móżdżek wielkości orzecha. Herakles (Herkules) został wiecznie przestraszonym starszym panem, który był naprawdę dziwny. Hermes - boski posłaniec.. trudno mi opisać jego zachowanie - trochę jak jakiś laluś, po czym trenem fitnesu, taki babski się wydawał i co chwilę powtarzał podskakując "pięknie, pięknie, jestem taki podeksytowany!". Cerber (pies o 3-głowach) został nazwany "Puszkiem" a jego właściciele Persefona i Hades dbali o "dobry wizerunek firmy". Persefona zabraniała mężowi straszyć klientów i mówiła z lekkim rosyjskim akcentem. Ponad to zachowywała się trochę jak żona Krawczyka z Miodowych Lat (wiecie o kogo chodzi?) Taka mysl nasunęła mi się, gdy zaczęła wspominać o tym, ze zaraz wyjedzie do mamusi na całe wakacje ;)
Co jakiś czas, gdy pojawiała się nowa postać z rzutnika były wyświetlane krótkie informacje na jej temat. Oto jak została opisana Demeter:
Demeter - bogini zbóż i urodzaju,
ulubiony kolor: zielony,
ulubiona potrawa: musli.
Spektakl zawierał elementy wcześniej nagranego filmu. Miało to dać efekt, ze kobieta z filmu rozmawia z aktorem. Niestety aktor widać mówił za wolno swoją kwestię, gdyż zanim skończył zdanie, kobieta z filmu już zaczynała odpowiadać. Oto co myślałam na temat dzisiejszego przedstawienia.
A teraz z innej beczki. Jest już zimno, deszcz pada, trzeba nosić kozaki, zimowe kurtki (przynajmniej ja tak mam)... Czy nie lepiej by było, gdyby już zaczął padać śnieg i nadeszła zima? ... <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz